Jakkolwiek to zabrzmi, ale huta Malapane zawdzięczała swój rozwój bardzo często wojnie. Tak było w chwili jej powstania w 1754 roku, gdy Fryderyk Wielki walczył z sąsiadami. Tak też było w chwili założenia fabryki broni w Krasiejowie w 1809 roku, gdy Prusy szykowały się wojny, żeby wyzwolić się od Napoleona. Skąd to wiemy?
Kolejny skarb trafił się w moje ręce: historia fabryki broni w Krasiejowie, spisana w roku 1818 przez niejakiego Chuchula. Nie wiem, który to Chuchul, bo w historii huty było ich kilku. Może jest to Ferdinand Chuchul, sekretarz huty, wspomniany jako świadek na chrzcie syna mistrza zakładowego Lorenza Rothera w księgach kościelnych w 1818 roku?
Praca Chuchula to 60 stron opisu historii fabryki broni Malapane/Krasiejów, procesu technologicznego produkcji muszkietów, karabinów, pistoletów, bajonetów, szabli, szpad, opis parku maszynowego i stosowanych surowców. Wszystko jest dodatkowo uzupełnione rysunkami Moritza.
Etapami będziemy tu prezentować najciekawsze fragmenty. Na początek rozdział o historii, w którym Chuchul pisze tak:
***
Sytuacja państwa Pruskiego w roku 1809 [po przegranej wojnie z Napoleonem] wymagała jak najszybszego uzupełnienia stanu karabinów dla armii. Najkrótszą drogą do osiągnięcia tego celu było uruchamianie warsztatów produkcji broni dla danych korpusów wojskowych w zajętych prowincjach. Dlatego za namową Generała Majora i ówczesnego gubernatora dla Śląska Grafa von Götzen [który otrzymał zadanie reorganizacji pruskiego wojska po porażce z Napoleonem] dokonano rozpoznania, czy i jakie części karabinów mogą być produkowane w Malapane i przetransportowane w miejsce, gdzie powstać by miała właściwa fabryka karabinów. Pierwsze negocjacje z władzami wojskowymi wskazywały jedynie na tymczasowy zakład naprawczy, ponieważ zamierzano zlecić produkcję brakujących części do już istniejących karabinów. Powyższe potwierdził przybyły do Malapane 31 stycznia 1809 roku porucznik artylerii Sommer, który przywiózł ze sobą próbki bajonetów i stempli do ubijania w lufie prochu, podając, że należy te części wykonać do istniejących już karabinów w pierwszej kolejności.
Do tych pierwszych prac nie zatrudniono specjalnie fachowców a zaangażowano obecnych hutników z Malapane, gdyż potraktowano sprawę jako krótkoterminowe zlecenie. Produkcja cylindrycznych końcówek przebiegła sprawnie i znacznie lepiej, niż trudniejsza produkcja bajonetów. Pierwsze zlecenie nie było jeszcze gotowe, gdy ówczesny rząd rozkazał produkcję luf. Ten rozkaz nadał całości inny wymiar, sygnalizując, że będzie to długotrwała współpraca, wymagające uruchomienia regularnej produkcji luf, bajonetów i stempli, a co za tym idzie, przygotowania urządzeń produkcyjnych oraz zatrudnienia doświadczonych pracowników, aby nie tracić czasu na kosztowną i długotrwałą produkcję próbną, jaka by miała miejsce przy niedoświadczonych pracownikach.
Z inicjatywy radcy stanu Karstena, z fabryki karabinów w Spandau koło Berlina sprowadzono kowala rur i kowala bajonetów, którzy 10 marca uruchomili pierwszą kuźnię rur i 28 marca 1809 kuźnię bajonetów. Do urządzenia warsztatu wykorzystano istniejące już budynki warsztatu wiercenia odlewów na terenie huty Malapane, w którym umieszczono dwie ręczne kuźnie rur, jedną kuźnię bajonetów, jedną kuźnię stempli, jedno stanowisko wiercenia luf i jedno stanowisko szlifowania luf. Budynek rozdrabniania żużla posłużył jako zakład szlifowania bajonetów i stempli oraz obróbki precyzyjnej wszelkich części karabinów.
W Krasiejowie natomiast [gdzie stały fryszerki i młot kuźniczy] kuto platyny, żelazo i stal potrzebne do produkcji bajonetów i stempli, a to za pomocą tamże pracującego młota płaszczącego. Żądania rządu stale rosły, z tego powodu zbyt już ciasne warsztaty rozbudowano o budynek przypominający szopę na placu warsztatu wiertniczego. Pod koniec maja 1809 roku zakład wyposażono w dodatkową tokarkę do bajonetów i tulejek, w miejsce dotychczas stosowanego i mniej wydajnego szlifowania oraz dobudowano warsztat garnirowania [składania i montowania elementów wyposażenia na broni]. W sumie fabryka zatrudniała teraz 24 pracowników.
Ślady pracowników można znaleźć w księgach kościelnych, gdzie w roku 1810 żeni się Anton Weiss Gewehrfabrikant, czyli wytwórca broni

W czerwcu 1809 roku wymagania rządu były tak wysokie, że nawet przy potrojeniu istniejących warsztatów nie dało by się ich spełnić. Jednocześnie zakład był w stanie dostarczać 30 sztuk dziennie wszelkiego rodzaju części do karabinów i starał się ciągle zapewniać dobrą i szybką produkcję poprzez odpowiednie ulepszenia, jednakże ograniczone warunki lokalowe te starania utrudniały.
9 lipca kowal rur wysłany z fabryki broni Spandau został odesłany z powrotem na prośbę braci Schicklerów, najemców fabryki. Pracę kontynuowali miejscowi robotnicy, przeszkoleni przez niego w tym krótkim czasie. Chwilowy słaby odbiór przez wojsko wyprodukowanych elementów spowodował gromadzenie się sporych zapasów, jak się później okazało, ze stratą dla fabryki. Dla wyrobów produkowanych w tamtym czasie obowiązywały obniżone standardy jakości. W późniejszym okresie te standardy zostały zaostrzone, dlatego produkty zmagazynowane i później sprzedawane nie przechodziły prób jakości, tak też fabryka broni poniosła w związku z tym spore straty. W roku 1810 o dopuszczeniu produktu decydowała tylko próba strzału, a na inne drobne wady estetyczne w ogóle nie zwracano uwagi.
W tym samym roku, w celu usprawnienia i zwiększenia produkcji, podjęto pierwszą próbę produkcji luf przy użyciu zbudowanego we wrześniu w Krasiejowie młota napędzanego kołem wodnym, w miejsce tradycyjnego kucia ręcznego. Choć pierwsze wyniki były wadliwe, nadal istniała perspektywa na lepsze wyniki w przyszłości, dlatego na tą technologię zwracano szczególną uwagę. Młot znajdujący się w Krasiejowie przerobiono na młot platynowy, w celu zwiększenia produkcji luf zainstalowano tokarki do toczenia luf, aby przynajmniej przy głównych elementach uniknąć konieczności ich szlifowania.
W roku 1810 produkcja nabrała sporego rozpędu, gdyż urząd wojskowy odbierał części do broni różnego rodzaju, a w szczególności lufy o obniżonych standardach jakościowych. Jak wcześniej opisałem, w związku ze słabym odbiorem tych części, zwiększyły się zapasy produktów gotowych o obniżonych standardach. Te produkty zbywane w późniejszym okresie trzeba było poprawiać lub nawet ze względu na wady odrzucać.
Należy podkreślić, że ostrzejsze standardy służą estetyce broni. Jednakże należało od początku egzekwować ich dochowania i zwracać uwagę pracownikom na wady, których wcześniej nie znali.
Rok 1811 nie był dla fabryki broni lepszy, gdyż dotkliwość kryteriów odbioru powodowała, że raz odebrane fabrykaty były zwracane jako wadliwe. Produkcja na młocie w tym roku wzrosła znacznie, dzięki przebudowie młotowni i obsadzeniu stanowisk 2 mistrzami, co pozwoliło na zamknięcie 3 warsztatów ręcznego kucia rur. Produkcja luf zyskała na jakości dzięki temu warsztatowi, mimo iż niskie stany wody powodowały poważne zakłócenia w pracy.
W roku 1812 produkcja luf nabrała już takiej perfekcji, że w drugiej krasiejowskiej fryszerni uruchomiono kolejny młot z dwoma stanowiskami pracy, o pozwoliło na zamknięcie pozostałych 4 warsztatów ręcznego kucia rur. Pracowników przeniesiono do innych warsztatów.
Dopiero teraz produkcja nabrała regularnego charakteru i obejmowała dwie huty. Ciągłe starania doprowadziły do tego, że produkty posiadały dobrą jakość. Kolejny wojenny 1813 rok przyniósł wiele zmian.
Lufy produkowane były na 2 młotach przez 6 mistrzów, a spora produkcja wymagała większych urządzeń. Tak więc zlikwidowano ostatnią fryszernię w Krasiejowie i przerobiono budynki i koła wodne na 4 stanowiska wiercenia, 1 stanowisko toczenia i 1 stanowisko szlifowania rur. W ten sposób krasiejowska huta składająca się z pierwotnie z jednej cajniarni i 3 fryszerek przeobraziła się w zakład produkcji broni.
W zakładzie produkowano odtąd różnego rodzaju strzelby, karabiny i pistolety, lufy, szable pionierskie, husarskie i kirasjerskie, oraz ostrza produkowane przez warsztat produkcji bajonetów z braku innego.
W roku 1814 utworzono stanowiska do wierceń precyzyjnych, dzięki którym lufy można było dobrze i czysto wiercić używając siły wody zamiast ręcznie. Obecnie (rok pisania tekstu to 1818) porzucono ten sposób i ponownie wprowadzono wiercenie ręczne. Powrót był tylko dlatego możliwy, gdyż zdolności wiercenia luf stały się bardzo zawansowane. Tak więc można było zlikwidować 4 stanowiska wiercenia Krasiejowie i wszystkie w Ozimku, przy równoczesnym zwiększeniu możliwości produkcyjnych w porównaniu z 1813 rokiem.
Fabryka broni w tych wszystkich latach swojego istnienia przeszła wiele zmian. Od 1809 do 1815 roku rozrastała się. W roku 1816 pozbyto się kilku urządzeń uznanych za zbędne i niecelowe, chociażby ze względu na ulepszenie procesu produkcji.
Zaostrzenie kryteriów odbioru zmusiło pracowników do przemyślenia i większej staranności przy pracy, a doświadczenia i wytrwałe próby doprowadziły do perfekcji fabrykatów.
Transkrpcja i tłumaczenie
Joanna Ania Mrohs
