„chui kilkonaste kratt w przitomnosti dobrych lidi rytirskich”

Badanie najstarszych dziejów naszej historii lokalnej, to jak nocne łowienie ryb w mętnej wodzie. Czasami coś się trafi. A jak się trafi, to nie wiadomo co to jest.

Tak też jest w tym przypadku. W ramach mojego szperania po archiwach trafiło mi się coś ciekawego w państwowym archiwum austriackim, a to dokument sprzed ponad 400 lat, w którym pisze tak:  

1 – Rechts1

 

„Na Hradie Nassim Prazskem w Antery po Nedielj Krziziowe Letha Bosiho”

…czyli na zamku praskim dnia 14 maja 1584 stawił się przed jego obliczem cesarza Rudolfa …

„Mikulas Rozmiersky ž Male Rozmirze [Mikołaj Rozmierski z Rozmierki] Nas se vssy ponižienosti a pokoru prosycze Aby chom jeho jako tu Osobu kderaž jest ne w Stawu Manžielskem  swobodnie splozena, w tei posskwrnie a nedostatku milost a pomocz Vcžiniti a tu posskwrnu a nedostatek zahladiti S meho Snitj a przytom jeho w dnostojenstwi a Pocztiwost Stawu Manžielskeho pozdwi hnanti  a Vwesti  raczili y rozhlednancze My na takowu snažnan a ponižiena Prozbu S dobrym rozmyslem nassym yistym wiedomim S Raddan wiernych Nassych milych Moczy Kralowsku w Cziechach a yakoz to Neywyzssy Knizie Slezske takowan posskwrnu a Nedostatek z tehoz Mikulasse Rozmierskyho  z  Rozmirze proto zie w Stawu Manžielskem zplosen neny zahladiti zdwihnanti y dokonale sniti a w duostojenstwi a Pocztivosty Stawu ManželskehoVwresti gsme raczili, t timto Listem z Mocznosti nassy Cžysarzske Nam naležnyiczy zahlazujem zdwihame u dokoncze snij mame a w tu Pocztiwost Stawu Manžielske ho mocznie a dokonale ywozujem, Chticze tomu a pewnie Vstanowugicze, Aby swrchu psanemu Mikulassowi Rozmierskymu any jeho diediczuom a budanczym takowe ne w Manžeisltwy zplozeny wniziadne  wieczy w Prawich Sandech nebi wen z Prava a Sandu any w nicziemy jine kžiadne lechkosti a Sskodu neh ponicžieny odnižiadneho nemohlo pržicžitano neh jemu any jeho diedicžum”.

Próbowaliście odczytać?     

W skrócie można stwierdzić, że Mikołaj był dzieckiem spłodzonym poza związkiem małżeńskim, i z tego powodu żył w „posskwrnie [skazie] a nedostatku”.

Publikacja „Příspěvky k dějinám šlechty v Čechách” opisuje stan prawny takich dzieci:

„Jakkolwiek szlachta bardzo dbała o moralność życia rodzinnego, a tym samym o małżeńskie pochodzenie swoich członków, nie są rzadkie przypadki, gdzie nie tylko osoby stanu rycerskiego, ale i pańskiego żyły w konkubinacie z osobami stanu niższego i spłodziły z nimi liczne dzieci. Takie dzieci, według prawa ziemskiego, były nazywane pobocznymi, miały pozostać w mocy swojego ojca, a po jego śmierci jeszcze w mocy jego męskich spadkobierców, po osiągnięciu pełnoletności stawały się wolne lub mogły wybrać sobie innego dziedzicznego pana. To jednak dotyczyło tylko dzieci, które żonaty pan lub rycerz, mając własną rodzinę, spłodził w stosunku pozamałżeńskim z osobą stanu niższego, ale niezamężną. Inaczej było, jeśli wolny pan lub rycerz żył z wolną kobietą, lecz nierówną sobie, w stosunku małżeńskim, nie będąc z nią formalnie ożeniony. Dzieci pochodzące z takiego związku były później, na żądanie swoje lub ojcowskie, legitymizowane przez króla, czyli uznawane za małżeńskie. Na przykład, dnia 11 maja 1584 r. legitymowany został nieślubnie spłodzony Mikuláš Rozměřský z Rozměře;

Ponieważ legitymizacja udzielona przez króla mogła mieć tylko skutki prawne, a nieślubne pochodzenie de facto nie mogło być odczynione, zdarzało się, że ludzie tego nie zapominali i często legitymowanym osobom wytykano ich pochodzenie, a ponieważ życie w związku pozamałżeńskim z kobietą nierówną sobie nie było rzadkością wśród osób wyższych stanów, często zdarzało się, że z nieślubnego pochodzenia oskarżano również osoby spłodzone w zgodnym małżeństwie. Takie oskarżenia miały miejsce zazwyczaj podczas uczt, które następowały po biesiadach. Nasi przodkowie kochali uczty, odwiedzali się nawzajem w tym celu, i wtedy często zdarzało się, że uczta trwała dłużej niż powinna; ponieważ często goście w swej bujności dochodzili do wyciągania kordów, czemu inni, jeśli mogli, zapobiegali, przeciwnicy starali się słowami wyładować swój gniew. W takich przypadkach najczęstszą obrazą było oskarżenie o nieślubne pochodzenie, co zwykle prowadziło obie strony przed forum sądu komorniczego. Takie oskarżenie musiało jednak nastąpić przed „dobrymi lub uczciwymi ludźmi”, tj. osobami stanu szlacheckiego.

Mikołaj jedzie więc do Pragi i odwołuje się do miłosierdzia cesarza, żeby oficjalnym listem cesarz uznał go dzieckiem ślubnym. Cesarz niniejszym listem to robi, chociaż podejrzewam, że pobudką tu nie było miłosierdzie a hojna wpłata do kasy cesarskiej.

Cesarz dalej oznajmia, że kto nie będzie respektował tejże legitymacji, zapłaci „do Komory Nassy dwacžeti hrziwen zlata” kary.

I tu zaczyna się problem: w księgach nigdzie indziej nie spotykamy rodu von Rozmiersky. Kim był Mikulas Rozmiersky ž Male Rozmirze.   

Gdzie szukać informacji o podejrzanych? Od tego są przepastne leksykony szlachty np. jedne z najstarszych autorstwa Sinapsiusa [dostępne na SBC] po herbarze szlachty i inne świetne publikacje Sękowskiego [dostępne na OBC].

Możemy w nich zidentyfikować potencjalnych podejrzanych. Oto oni:

Nawoy

W roku 1539 właścicielem Rozmierki jest Paweł Nawoy. Jego syn Zygmunt sprzedaję wioskę 1575 Piotrowi Strzeli z Obrowca, właścicielowi Suchej. Czyli w roku legitymacji Mikulasa Rozmierskiego ž Male Rozmirze 1584 Rozmierka już nie należy do Nawoyów. Zostawił może Paweł Nawoy w Rozmierce nieślubnego syna?    

Strzela przydomek Chmelik

Jan Strzela przydomek Chmelik otrzymuje majątek Szymiszów i Suchą i umiera w roku 1528. Ma 3 synów: Mikołaja, Stefana i Zygmunta.  Stefan i Zygmunt pozostali w siedzibie rodziny Obrowiec. Mikołaj otrzymał Szymiszów, Suchą, Otmice, Kalinów, Ligotę Czamborową. Zmarł w 1560 roku. Majątek odziedziczyli synowie Piotr, Jan i Jerzy. Jan otrzymał Kalinów, Jerzy Ligotę Czamborową a Piotr Szymiszów i część Suchej. Piotr zmarł w 1600 roku. Dziedziczką jego dóbr zostaje jedyne jego żyjące dziecko – córka Ludmila. Jego postać wykuta w kamieniu w polskiej zbroi znajduje się w kościele w Suchej. W roku legitymacji Mikulasa Rozmierskiego ž Male Rozmirze 1584 Rozmierka należy Strzałów, jednakże w 1600 całość dziedziczy Ludmila. Był Mikulas synem Strzeli?    

Poniżej epitafium Piotra Strzeli w kościele w Suchej w polskiej zbroi bojowej i w modnym i higienicznym wtedy irokezie.

Boryńscy

Początkowo szlachecki ród gwarków z okolicy Gliwic. Później szlachta nadal zajmująca się gwarectwem. Byli właścicielami Boryczy i części Krośnicy, potem Kadłuba, gdzie prowadzili kilka hut.

Około 1500 Mikołaj Borenski posiada część Krośnicy, a dokładnie „Krasnickou kuznici” [krośnicką kuźnicę], którą dostaje od właścicieli Grodziska i Krośnicy, braci Jana i Zdzisława Talkenbergów [Wiano żony Salomei Talkenberg?]. W roku 1558 kuźnicę w Boryczy przenosi do Kadłuba.

W tamtym czasie nad Jemielniczanką na terenie krośniczańskim istnieją co najmniej 4 kuźnice.  Może być, że zaliczana do nich była kuźnica w Kadłubie i Boryczy.

W roku 1575 Mikołaj Boryński skarży Kaspara Czornberga właściciela drugiej części Krośnicy, że bezprawnie zabrał mu dwie kuźnice i łąkę należącą do gruntów krośnickich. W roku 1577 sądzi się ponownie z Czornbergiem, że ten mu naubliżał i nazwał go „chui kilkonaste kratt w przitomnosti dobrych lidi rytirskich”. Zawarli ugodę, jednakże Boryński na ugodę nie patrząc napada później na Czornberga, zostaje więc skazany za napaść na karę grzywny. W roku 1577 Mikołaj sądzi się z właścicielem Grodziska Jerzym Strzela o wypas bydła. Przedkłada umowę z 1559 roku z ówczesnymi właścicielami Grodziska i Kadłuba Talkenbergami, że Boryńscy, jego spadkobiercy i ich robotnicy [gwarkowie/hutnicy?] mają prawo do wypasu bydła na gruntach Grodziskich. Mikołaj umiera przed 14.12.1582 rokiem i pozostawia wdowę Salomeę von Talkenberg oraz zadłużoną kuźnicę. W 1586 roku właścicielami kuźnicy są synowie Mikołaja: Henryk, Mikołaj i Filip. Henryk i Mikołaj sprzedają (odstępują) Filipowi swoją część spadku po ojcu na zadłużonej kuźnicy w Krośnicy. Boryńscy skupują okoliczne wioski Rozmierkę, Jędrynie, Osiek i folwark Koszyce, parają się hutnictwem i handlem rudą żelaza kopaną w dolinie Jemielniczanki, aż do sprzedaży całego majątku w roku 1685 hrabiemu Colonnie. Tutaj znajdujemy jednego Mikołaja, który by wiekiem pasował do Mikulasa z Rozmierki.  Może on nim jest?      

Gwarkowie/Kuźniki

Wyspecjalizowana grupa zawodowa tworząca wieloosobowe przedsiębiorstwa. Wywodzili się z różnych stanów: szlachty, jak Boryńscy, wolnych chłopów, jak Zawisza, o którym piszę później.  Posiadali własne kuźnice lub dzierżawili od właścicieli ziemskich.

Byli wolnymi ludźmi ze swobodą przemieszczania się. Wędrowali w poszukiwaniu terenów pod możliwość kopana rud i ich wytopu. Na taki teren trafili w okolicy Rozmierki, Krośnicy i Grodziska, a dokładnie nad brzegami rzeki Jemielniczanki w Kadłubie, Osieku i Boryczy, gdzie na podmokłych rozlewiskach rzeki tworzyła się ruda darniowa a siłę wody można było wykorzystać do napędzania miechów i młotów. Zdarzały się często również sytuacje, że wolni chłopi zostawali uznani za szlachtę. W takich wypadkach otrzymywali nie nobilitację, gdyż byli ludźmi wolnymi, a tylko, podobnie jak nobilitowany patrycjat miejski, nadanie herbu – dyplom herbowy.

 Co mówią stare księgi o gwarkach/kuźnikach:

W 1570 roku w Strzelcach Baltazar Zawisza wraz z innymi gwarkami oskarża Piotra Nawoya właściciela Rozmierki, że wbrew zawartej wcześniej umowy nie wydał dokumentu o dziedziczeniu lokalizacji zwanej Gyssperg i nie sprawił obiecanej wagi przy hucie. Oskarżają także, że przeszkadzał robotnikom kopiącym rudę i przy wytopie w hucie, nie pozwalał zatrudnić Marcina Masło młynarza i Hanusza Broka. Sędziowie orzekli w sprawie, że strony mają przestrzegać umowy i że Nawoy ma wystawić dokument na Gyssperg. Giessberg? Można przetłumaczyć jako wzgórze z wodospadem. Są dwa takie miejsca w okolicy: wodospad na Barwinku i w wodospad w centrum Kadłuba. I to nie przypadkowo w obu tych miejscach znajdowały się kuźnice: wodospad wykorzystywano bowiem do napędzania koła wodnego, napędzającego miechy lub młoty, a potem młyny.  

Poniżej pieczęć Kadłuba z roku około 1700 z kilofem i młotem w środku – symbolami gwarków/kuźników.

Uprawnienie (legitymizacja) nieślubnych dzieci – po co?

Wróćmy do Mikulasa Rozmierskiego i jego legitymizacji w 1584 roku. Który ze wspomnianych mógł nim być. Syn Nawoya, Strzeli, Boryńskiego? Kogo było stać, żeby pojechać do Pragi i stawić się przed cesarzem. Po co mu była na legitymizacja?

Dziecko nieślubne wtedy było prawnie upośledzone. Nie miało one prawa do noszenia nazwiska ojca, dziedziczenia po nim, noszenia praw szlacheckich. Może to jest powód, że nieznany wcześniej i później Mikołaj z Rozmierki jedzie do Pragi po taki dokument nadający mu podmiotowość prawną.

Moja teoria brzmi tak: W roku 1582 umiera Mikołaj Boryński senior. Dwa lata później Mikołaj z Rozmierki otrzymuje list cesarza, z uprawnieniem go jako dziecko ślubne. Dwa lata później w roku 1586 w umowie sprzedaży(przekazania) kuźnicy widnieje Mikołaj Boryński syn. Naszym Mikołajem Rozmierskim może być Mikołaj Boryński. Może kiedyś trafi się dokument, który tą tezę potwierdzi lub obali.

Tekst powstał w oparciu o publikacje i konsultację ze specjalistą od historii lokalnej Piotrem Smykała, za co mu dziękuję.

19.12.2023 Joanna Ania Mrohs

Poniżej kilka dokumentów źródłowych z publikacji Sękowskiego (Oposka Biblioteka Cyfrowa)

Pozostali kuźnicy

Adam Kuschnik

W 1590 roku w Damratsch kuźnicę buduje Adam Kuschnik, który wcześniej był mistrzem młotowym w Kadłubie. Otrzymał on pozwolenie wybudowania kuźnicy na gruntach pańskich nad Stobrawą za opłatą 50 talarów za młot. [Friedrich Stumpe, 1932]

Hieronymus Rapazki

W roku 1640 pewien Hieronymus Rapazki z huty w Osieku kupuje rudy żelaza z kopalń nad Kłodnicą w Koźlu. [Weltzel, Geschichte der Stadt Cosel]. W roku 1656 Hironymus Rapazki von Rapaz na majątku Rozmierka kupuje majątek Nieder Kuhnern. Po jego śmierci dziedziczy córka Anna żona Andreasa Schimonsky.

Po śmierci Schimonskiego Anna żeni się drugi raz z Jane Gorzeńskim.

Jednakże w roku 1685 Anna Borzynski z domu Rapatzky (Rapazki, Rapacki) sprzedaje folwark Rozmierkę wraz z wsią Rozmierką, Kuźnią (osiecką), Jędryniami i Osiekiem. [Nowack, Reichsgrafen Colonna]. Ale okazuje się, że nie dobrowolnie.

W roku 1692

widnieje w księgach ziemskich konińskich taka skarga:

Stefan Wierusz Walknowski, mąż Marjanny Siemińskiej (Schimonsky), córki Andrzeja Siemińskiego i Anny z domu Rapackiej, skarży się na Jana Gorzeńskiego, męża swej teściowej, który zagarnął jej majątek i przywiódł do sprzedania dóbr Rozmierka w księstwie opolskim a potem sumy lokował na wsi Rudniki pod Wieluniem i na wsiach Chlewo i Książenice w powiecie ostrzeszowskim. Żonę przywiódł do rezygnowania Andrzejowi Nowowiejskiemu dóbr Psary za 44. 000 i za tę sumę kupił dla siebie wieś Strzydzów od Krzysztofa Karskiego w województwie kaliskim.

1693 Gorzeński umiera wtedy wdowa sama się skarży.

1694: Anna Rapacka, wdowa po Andrzeju. Siemieńskim i wdowa po Janie Gorzeńskim zeznaje, że mąż jej bezprawnie z krzywdą dzieci z pierwszego małżeństwa majątek Rozmierka w ks. opolskim, sprzedał a cenę ponad 62 tysięcy i pieniądze sprowadził do Polski i polokował na majątku Chlewo, Książenice i inne pod Wieluniem.  

Drugi mąż Jan Gorzeński.

Anna Rapacka już jako wdowa i dziedziczka całego majątku po drugim mężu stopniowo go wysprzedaje:

2999 (Nr. 149) 1693

Anna Rapacka, c. o. Adama R. z ol Agnieszki Kurczewskiej, wdowa po ol. And. Siemieńskim, 2-o v. po ol. Janie Gorzenskim, wś. Kurczew p. kalis. And. Modlibowskiemu podsędkowi zs. kalis., s. o. Jakuba z ol. Anny z Bieniewa Pruszakówny za 25. 000 zł. sprzed. (p. 134)

3440 (Nr. 154) 1700

Anna Rapacka, wd. po ol. And. z Siemienic Siemieńskim 2-o v. po ol. Janie Gorzeńskim, dziedziczka Kurcewa z I i Aleks. Żychliński, s. o. Jana burgr. wschow. z Barb. Drzewieckiej z II, kompromis o sprzedaż tej wsi w p. kalis. s. v. 28. 500 zł. (p. 137)

3773 (Nr. 157) 1704

Anna Rapacka, wd. po ol. Andrzeju Siemieńskim i po ol. Janie Gorzyńskim ced. sumę Stefanowi Wierusz Walknowskiemu dz-owi wsi Słasko (p. 211)

3 myśli na temat “„chui kilkonaste kratt w przitomnosti dobrych lidi rytirskich”

Dodaj komentarz