Jak skromy cieśla Halek przy pomocy luteran z Grodźca wybudował kościół w Krasiejowie

Wielowyznaniowość, wielojęzyczność, wielokulturowość nie była kiedyś na Śląsku przeszkodą w zgodnym współżyciu. O tym mówi ten artykuł z Schlesische Provinzialblätter rocznik 1804.

Na zdjęciu stary murowany kościół z 1804r. (B. Materne) 

„Doniesienia z Górnego Śląska

Następujący fakt pokazuje, że także na Górnym Śląsku panuje godne szacunku, aktywne chrześcijaństwo wśród zwykłego człowieka i braterska jedność między członkami różnych gałęzi wyznaniowych. Kościół katolicki w Krascheowie, zbudowany w konstrukcji zrębowej z belek ręcznie ciosanych około 300 lat temu, podlegający królewskiemu urzędowi dominialnemu, stał się dla przynależnych mu miejscowości nie tylko za mały, ale groził częściowo zawaleniem.

Ze względu na małą zamożność tego kościoła i wielką biedę parafian, dekretem królewskiego urzędu dominialnego jako patrona tego kościoła zarządzono, że jedynie prezbiterium powinno zostać powiększone i masywnie z kamienia zbudowane. Społeczność zauważyła zamiar urzędu, aby oszczędzić jej wydatków. Jednakże słusznie przewidywano, że za kilka lat trzeba będzie zbudować na nowo także pozostałą, większą część kościoła, wyrażono zatem zamiar, aby ta budowa odbywała się już teraz, za jednym zamachem. To życzenie nigdy by się nie spełniło, gdyby nie interwencja szczególnego dobroczyńcy, którego nikt nie brał pod uwagę. Niewielki skądinąd cieśla Johann Halek z kolonii Creuzthal podjął się budowy zupełnie nowego kościoła przy niewielkim udziale należących do kościoła miejscowości i darmowym drewnie od patrona kościoła, czyli urzędu królewskiego w Opolu, wraz z uwzględnieniem kwoty przeznaczonej pierwotnie na rozbudowę prezbiterium.

I to, czego darczyńca się podjął z miłości do bliźnich, teraz faktycznie osiągnął, nie bez wielkich wyrzeczeń, gdyż według oceny wszystkich fachowców oprócz wkładu w postaci pracy stolarskiej, na budowę wydał ponad 200 talarów ze swojego skromnego majątku [dziś około 9400 EUR wg tabeli historycznych wartości pieniądza opracowanej przez Deutsche Bundesank]. Dzięki niestrudzonej gorliwości Halka w tej budowie, dzięki aktywnej pomocy i dobrym radom królewskiego nadleśniczego Tschampela i dzięki dobrowolnemu wsparciu społeczności ewangelików z Friedrichsgrätz [Grodziec], z której każdy gospodarz przez jeden dzień pomagał przy pracy, a cała miejscowość wykonała w sumie 25 transportów materiału, masywny murowany kościół stanął w 21 tygodni.

I tak to wszyscy razem, katolicy i luteranie wspólnie 28 października tego roku wzięli udział w nabożeństwie poświęcenia tej świątyni.”

Na zdjęciu stary murowany kościół z 1804r. (B. Materne) 

Tłumaczenie Joanna Ania Mrohs

2 myśli na temat “Jak skromy cieśla Halek przy pomocy luteran z Grodźca wybudował kościół w Krasiejowie

  1. Jest Pani niezwykłą osobą . Trafiłam na Pani artykuły historyczne przypadkowo szukając działki w Kadłubie Strzeleckim .

    Rzetelne dane historyczne i opowieści o ludziach i ich życiu z tamtych czasów są pasjonujące .

    Pozdrawiam

    Kornelia

    Polubienie

    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Kiedyś dawno odkryłam, że w szkole uczą nas nie naszej historii. Dlatego zaczęłam szperać i odkrywać naszą lokalną historię, które jest tak odmienna i tak arcyciekawa. Cieszę się, że mogę się dzielić tymi odkryciami i są one dla czytelników tak samo fascynujące, jak dla mnie 😀 Ania

      Polubienie

Dodaj komentarz