Bieda panowała na śląskich wsiach w okresie międzywojennym. Z tego powodu wielu ruszało do centrum Niemiec, na tzw. Saksy do pracy. Tak też zrobiło kilka dziewcząt z Kadłuba. Między nimi była też Anna z Kadłuba, z której zasobów pochodzi to zdjęcie:

… oraz list. List napisała siostra caritaska.

Wiedziała ona, że takie wyjazdy były pełne pokus. Z tego powodu napisała do dziewczyn przebywających w Bettmar w Dolnej Saksonii pełen porad i przestróg list. Oto jego tłumaczenie na polski:
***
Grodisko, 13 maja 1932 r.
Moje drogie dziewczyny!
Z okazji świąt myślimy o Was wszystkich. Byłabym bardzo szczęśliwa, gdybyście zechciały również wysłać wiadomość do proboszcza lub do mnie w czasie wakacji. My tu w hajmacie często myślimy o Was i mamy nadzieję, że będziecie się tak zachowywać, abyśmy my, Górnoślązacy, mogli być z Was dumni. W dniu Wniebowstąpienia Pańskiego dzieci zostały zaprowadzone do Pierwszej Komunii Świętej. Po południu dziewczęta zostały przyjęte do Stowarzyszenia świętej Agnes. Niewinne dusze promieniały czystym szczęściem i radością. Kilka dziewcząt zostało uroczyście przyjętych do kongregacji. Tak, to było bardzo, bardzo piękne. Byłoby też miło, gdyby dziewczęta z Kadłuba chciały liczniej dołączyć do kongregacji.
Wielebny Prezes wygłosił piękne przemówienie: Dziecko Maryi powinno zawsze świecić przykładem. Powinien reprezentować Najświętszą Maryję Pannę wszędzie, w modlitwie, w nabożeństwie, w kościele, w pracy, a także w rozmowie. Módlcie się często w ciągu dnia, a otrzymacie siłę sprostać każdej pokusie. Jaka jest u Was pogoda? Tutaj jest już wszystko zielone.
Życzę wszystkiego najlepszego
z serdecznymi pozdrowieniami
Siostra Caritas
Poniżej zdjęcie, z prawej siostra karitaska

Joanna Ania Mrohs
