Roczniki statystyczne wspominają, że w roku 1860 szkoła zakładowa w hucie Malapane miała 138 uczniów, a robotnicy zakładu mieli możliwość uczęszczać na zajęcia w niedzielę.
Jednak początki tej niezwykłej na tamte czasy szkoły były skromniejsze. Oto korespondencja z Tajnego Archiwum Państwowego w Berlinie w sprawie nauki rysunku technicznego między Wyższym Urzędem Górniczym a Wysokim Królewskim Ministerstwem Finansów Wydział Kopalń i Hut w latach 1837 do 1857.
Dnia 20 lipca 1837 wysłany został z Brzegu list pocztą szybką do Berlina. W tytule jest opisany, jako prośba o wydanie zgody na etatowe honorarium dla Munscheida w celu udzielania nauki rysunku technicznego w Malapane.
„Po tym jak nadzorca budowlany i urzędnik zakładowy warsztatu maszynowego w Malapane Pan Munscheid po powrocie z przydzielonego mu urlopu jest do dyspozycji, stało się możliwe, aby kontynuować przerwaną naukę rysunku technicznego młodych mężczyzn hutników i robotników maszynowych, która została zaniechana w związku z opuszczeniem służby przez mistrza maszynowego Kobe. Nadarza się więc okazja, aby dalej solidnie kształcić młodych mężczyzn i rozwijać ich zdolności, aby stali się pożyteczni w obliczu odczuwalnych braków mistrzów zakładowych.
Zarówno odchodzący Kobe jak i jego poprzednik w Malapane, obecny Inspektor Maszynowy Schottelius za udzielaną naukę rysunku otrzymywali z kasy głównej Urzędu Górniczego honorarium w wysokości 50 talarów i 14 talarów na opał i światło.
Zwracamy się wobec tego z prośbą o zadekretowanie takich samych kwot dla Munscheida.”
12 sierpnia Berlin wyraża zgodę i każe przekazać środki.
Co roku więc Wyższy Urząd w Brzegu pisze do Berlina sprawozdanie o postępach uczniów, posyła próbki ich rysunków, i na koniec prosi o dalsze finansowanie nauki.
Tak więc w roku 1840 urząd w Brzegu informuje Berlin, że Munscheid udzielał nauki rysunku robotnikom maszynowym w Malapane o nazwisku Kosack, Buchmin, Kurosch, Carl Lücke (cieśla górniczy), Gustaw Nestmann (cieśla górniczy), August Walther (hutnik), Eckard (pomocnik formierza), Krauße, Carl Tümmler (syn tutejszego nadawcza). Dodatkowo udzielano Austowi nauki rysunku i opisu nadmuchu dwuskrzyniowego, takiego jaki wspomniany Aust postawił w Schreckendorf (Strachocin, powiat Kłodzki) i który uznawany jest jako bardzo dobry. W piśmie zaznacza się, że Nestmann i Lücke byli bardzo pilnymi uczniami. Buchmin natomiast wykazuje szczególną zręczność przy kuciu.
Ile trwała nauka pokazuje list z roku 1841, gdzie urząd wymienia, że Buchmin bierze udział w nauce już 2 lata a Lücke 1,5 roku. Pojawiają się też wzmianki o uczniu ciesielstwa o nazwisku Carl Grütz (Gryc), a także kowalu maszynowym o nazwisku Tauchert, i nowych uczniach o nazwisku Ernst Pfabe, Ferdinand Pfabe i Carl Richter.
(Żona Munscheida nazywała się Frederike Pfabe i była córką kolonisty i karczmarza w Zagwiździu Friedricha Pfabe. Może to jej bracia?)
W roku 1844 na nauce pozostaje robotnik maszynowy Friedrich Kosack, uczeń maszynowy Carl Tümler, czeladnik kowal maszynowy Carl Tauchert, dołącza do nich uczeń Carl Heinisch, Carl Jaensch i Carl Faerber.
Urząd zaznacza, że Kosack zrobił postępy w rysunku, ale w robotach kowalskich już nie, co daje małe nadzieje na jego rozwój.
Tümmler, Tauchert i Heinisch robią postępy w rysunku, z uwzględnieniem tego, że biorą udział w zajęciach tylko w niedzielę a w tygodniu wykonują bardzo ciężką pracę w zakładzie.
Faerber, Grütz i Nestmann biorą już 2 lata udział w nauce ale nie wykazują się istotnym postępem w rysunku. Dlatego urząd nie posyła ich rysunków próbnych, w przeciwieństwie do innych uczniów.
W raporcie z roku 1845 wymienia się uczniów o nazwisku Kosack, Tuemler, Tauchert, Heinisch, Grütz, na zajęcia niedzielne uczęszczali Carl Jenisch, August Nestmann, Carl Schaefer, Adolph Rieger, Carl Faerber i Carl Wutke syn mistrza hutniczego z Creutzburgerhütte (Zagwiździe). Wutke wydaje się być bardzo pilnym cieślą w Jedicach, co daje nadzieję, że będzie można go wychować na mistrza zakładowego. Uczęszcza on też na zajęcia do cieśli modelarza Rothera.
Urząd śląski posyła co roku rysunki uczniów i zaraz w tym samym liście wniosek o zadekretowanie 50 talarów na kolejny rok. W roku 1846 Berlin odsyła zgodę i informację, że uczniowie Kosack i Schmahel za rysunki nadmuchu i walcowni w Jedlicach dostają honorarium w wysokości czterech i trzech talarów.
W roku 1847 do grona uczniów dołącza uczeń maszynowy Hugo Fiedler, Tümmler sporządza rysunek tokarki dla huty Alvensleben. Jego postępy w nauce są szczególnie chwalone. Naukę rozpoczęli też Heinrich Liebeneiner i Gottlieb Sowada z huty Zagwiździe.
W roku 1848 urząd jako dowód sukcesów nauki rysunku technicznego posyła 2 rysunki tokarki wykonane przez Carla Tümmlera, a także prace Hugo Fiedlera, Carla Schäfera (maszyna do produkcji blachy cynkowej w hucie Jedlice), Gottlieba Sowada (konstrukcja młota). W roku 1849 pojawia się uczeń Paul Hahn (rysunek będącej w budowie rozdrabniarki węgla). W roku 1850 szczególnie chwaleni są uczniowie Tümmler, Schäfer, Sowada, Heinrich Wutke. Informuje się, że uczeń Grischau dobrowolnie wstąpił do wojska. Posyła się z pismem do Berlina wykonany przez Tümmlera rysunek młockarni razem z kieratem zaprojektowanej przez samego Munscheida, oraz rysunek Gottlieba Sowada, który został wykonany na zlecenie majątku Bankau i przedstawia nadmuch dla fryszerki. Heinrich Wutke wykonuje rysunek domu mieszkalnego dla lekarza gwarectwa.
Ale pisma nie zawierają tylko pochwały uczniów ale też nagany, np. odnośnie ucznia Hahna, który nie wykonuje poleceń mistrza zakładowego Kramera.
Heinrich Wutke natomiast mógł uczestniczyć w lekcjach tylko przez 5 miesięcy, jako że jego ojciec, mistrz hutniczy z Zagwiździa, nie był w stanie sfinansować dłuższej nauki. Jako że wykazuje się on zdolnościami i rokuje nadzieje na wyuczenie się na mistrza zakładowego, będzie mógł uczestniczyć w zajęciach jeszcze przez całą zimę. Wykazuje on też duże zdolności w ciesielstwie.
W roku 1851 pojawia się w raporcie uczeń Emil Wernike (rysunek nadmuchu dwuskrzyniowego dla Huty Królewskiej) oraz Robert Tomaschek (rysunek nadmuchu dwuskrzyniowego) i Gustav Schikora (pompa wodna). W 1852 Schikora rysuje dla hrabiego Strachwitza w Proślicach maszynę do wody ciśnieniowej, Friedrich Tümmler małą wiertarkę, Wilhelm Richter prasę do buraków cukrowych, Robert Grischau nożyce i piec grzewczy dla Jedlic.
W 1853 szkoła ma 12 uczniów:
Heinrich Wutke czeladnik w hucie Zagwiździe i Bogacica
Gottlieb Sowada ditto
Robert Tomaschek uczeń maszynowy
Emil Wernicke ditto
Friedrich Tümmler ditto
Gustav Schikora ditto
Karl Sowada ditto
Karl Braedel ditto
Wilhelm Richter
Robert Grischau formierz
Friedrich Rosenbaum uczeń ciesielstwa
W 1855 urząd we Wrocławiu szczególnie chwali się uczniem Robertem Tomaschkiem, który wykonał model maszyny parowej, który zaprezentowano podczas ostatnie wizyty tajnemu radcy Carnalowi w Malapane. Prosi się też o wsparcie dla Tomaschka w postaci kosztów podróży i stypendium w wysokości 10 talarów miesięcznie, aby mógł się dalej szkolić na jakimś większym zakładzie maszynowym w Nadrenii, Westfalii lub Berlinie. Berlin odmawia i Tomaschek ostatecznie przez 6 miesięcy odbywa praktyki przy montażu maszyn w Królewskiej Hucie.
W 1856 uczniami byli Johannes Foerster, Paul Hahn, Gustav Thiel, Friedrich Winkler, Gustav Braedel, Wilhelm Richter, Robert Tomaschek, Heinrich Tümmler. Richter idzie potem do Berlina, żeby kształcić się tam dalej.
Joanna Ania Mrohs
