Głęboko pod ziemią mamy skarb. Wodę. Zbiornik podziemny zwany fachowo GWZP 333. Jednakże pomiary wykazują, że zaczyna wysychać. Prasa sugeruje, że winne są kopalnie kamienia, a dokładnie ich odwadnianie.

A może jest inny czynnik. Widać to wyraźnie na starych mapach: dolina rzeki Jemielnica – jako jedyna przepływająca nad zbiornikiem, była od wieków rezerwuarem wody.
Mapa z roku 1736 pokazuje stawy jak koraliki nawinięte na sznurek. W każdym z nich gromadzono zasób wody potrzebnej do napędzania młynów, fryszerek, młotowni i wysokich pieców w zakładach hutniczych nad Jemielniczanką (Centawa, Osiek, Kadłub, Dębska Kuźnia).
Na mapie widać staw przed hutą w Osieku, potem dwa stawy przed młynem Barwinek, jeden przed hutą na Piecu, i olbrzymi staw w okolicach dzisiejszej drogi do Krasiejowa.

Kolejna mapa z roku 1750 jest jeszcze ciekawsza. Pokazuje ona, jak szeroki pas zajmowały rozlewiska Jemielnicy (obszar zakreskowany na szaro-niebiesko).

Natomiast mapa z 1827 pokazuje, jak nasi przodkowie radzili sobie z wylewającą wodą: widać tu cały system wałów spiętrzających wodę na terenach leśnych i mokrych łąkach.
Ciekawy jest wał w lasach na wschód od Kadłuba. Tamuje on wodę z lasów w stronę Zawadzkiego i kieruję wodę do potoku Grabowiec, który dziś wpada do rzeki Jemielnicy tuż przed Kadłubem Wsią. Zlewnia Grabowca jest duża i obejmuje prawie całe lasy od Kadłuba aż po Zawadzkie. Kiedyś wał ten więc gromadził ogromny zasób wody.


Starsi z nas pamiętają jeszcze to zjawisko: na wiosnę Jemielnica występowała z brzegów i zalewała pola między Kadłubem a Piecem. Dlaczego?
Wtedy istniał jeszcze system wałów spiętrzających wodę. Wały gromadziły wodę w lasach i na mokrych łąkach przed wioską, i kierowały ją do koryta rzeki. Miało to podwójny efekt: retencji wody i ochrony przeciwpożarowej.
System ten jeszcze widać na mapach z roku 1886. Na żółto wały, na niebiesko tereny zalewowe.



Uważny czytelnik rozpozna, że tereny zalewowe na Banatkach pokrywają się z pierwotnym korytem rzeki.
Dziś z tamtego systemy nie pozostało wiele. Suche piwnice i suche łąki są pożądanym stanem dla mieszkańców i rolników, jednakże skutkować mogą pustym zbiornikiem wód głębinowych.
Dziś możemy sprawdzić, które z tych wałów jeszcze istnieją dzięki mapom LIDAR na Geoportalu.
Istnieją jeszcze oba wały w lasach w stronę Zawadzkiego spiętrzające Grabowca:

Istnieje jeszcze stary wał na Piecu spiętrzający staw hutniczy:

Jednakże wał przed samym Kadłubem już tylko istnieje szczątkowo. Z tego powodu przy powodziach woda wdziera się do wioski.

Joanna Mrohs
