Johannes Reischel
Kolonie Fryderyka na Śląsku
Poniżej już kolejny artykuł architekta Johannesa Reischela. Jego materiały są niezwykle wartościowym źródłem historycznym, ponieważ posiadał on dostęp do kompletnych przedwojennych archiwów wrocławskich. Niestety wojna i powodzie te archiwa bezpowrotnie uszkodziły. Dziś prezentuję tłumaczenie pierwszego artykułu z serii o koloniach zakładanych przez Fryderyka Wielkiego na Śląsku.
Ziemie, które zdobył w 1742 roku król Prus, miały za sobą ciężkie czasy. Wojna trzydziestoletnia spustoszyła region, a kontrreformacja wypędziła wielu mieszkańców. Około 3000 gospodarstw chłopskich w Śląsku pozostawało opuszczonych. Do tego dochodziły straty spowodowane nowymi wojnami.

Jeszcze w trakcie walk z Austriakami Fryderyk skierował uwagę na zasiedlenie tych terenów nowymi mieszkańcami. Głód, nietolerancja religijna w krajach sąsiednich oraz ucisk ze strony książąt w mniejszych państwach dały królowi Prus okazję do pozyskania kolonistów poprzez zręczną rekrutację.
Na początku starał się zasiedlić pojedyncze, opuszczone miejsca, które leżały odłogiem już od czasów wojny trzydziestoletniej. Dopiero państwowe domeny (tereny należące do państwa) i lasy, zwłaszcza na Górnym Śląsku, umożliwiły Fryderykowi tworzenie większych, zwartej struktury osadniczej.
Rozwój osadnictwa i przemysłu żelaznego na Górnym Śląsku
Fryderyk II wielokrotnie zalecał w swoich rozkazach zakładanie nowych osad w lasach Górnego Śląska.
Duża osada między majątkiem książęcym Carlsruhe (Pokój) a miastem Opole zawdzięcza swoje powstanie przede wszystkim przemysłowi żelaznemu, który król Prus rozwinął w tym regionie.

Występowanie rudy darniowej w pobliżu kompleksów leśnych skłoniło króla do założenia huty Malapane (Ozimek) w 1752 roku oraz Huty Kluczborksiej (Zagwiździe) w 1755 roku. Zakłady te miały produkować materiały wojenne na potrzeby kampanii militarnych. Choć żelazo i drewno były dostępne, brakowało ludzi do wycinki drzew i transportu surowca do hut.
W lasach, gdzie powstały te zakłady przemysłowe, istniało niewiele osad.
Nowe osady wokół huty kluczborskiej (Zagwiździe)
W bezpośrednim sąsiedztwie huty w Zagwiździu znajdowało się niewiele wsi — jedynie Budkowicem. Siołkowice, Brynica i Dąbrówka leżały w odległości od 1 do 20 km, a nieliczna siła robocza z tych miejscowości była dostępna tylko częściowo.
Dlatego król Prus założył w 1764 roku Kuźnię Domaradzką, a w 1765 roku Nowe Budkowice zaraz obok istniejącej osady. Ponieważ jednak pozyskiwanie drewna nadal pozostawało wiele do życzenia, Fryderyk był zmuszony do zakrojonego na większą skalę osadnictwa.
W latach 1773 i 1774 polecił założyć szereg nowych osad wokół huty w Zagwiździu. Kolonie powstawały wzdłuż Budkowiczanki, Bogacicy, a także w samym środku lasu. Większość kolonii zakładano z 20 gospodarstwami. Wyjątkiem było Sacken (Lubienia), założone w 1780 roku, które od razu otrzymało 40 gospodarstw; Plümkenau (Radomierowice) i Süßenrode (Młodnik) miały odpowiednio tylko 15 i 16.
Tauenzinow (Okoły), Plümkenau (Radomierowice), Süßenrode (Młodnik), Georgenwerk (Bukowo), Neuwedel (Święciny) i Zedlitz (Grabice) — otrzymały po 17 mórg ziemi: 12 mórg pola uprawnego, 4 mórg łąki i 1 mórg na zagrodę i ogród. Osady Blumethal (Krzywa Góra), Massow (Masów) i Finkstein (Brzezie), podlegające urzędowi w Kup, otrzymały po 16 mórg, natomiast Hirschfelde (Kaniów) — 18 mórg pola i 6 mórg łąki, czyli łącznie 24 morgi.
Pokazany tu projekt kolonii Neuwedel (Święciny) pochodzi z archiwum we Wrocławiu.

Warunki osadnictwa i przywileje kolonistów
Koloniści mieli poza tym prawo wypasać kilka sztuk bydła w państwowych lasach. Ze strony państwa dla osadnika karczowano jedną morgę ziemi, na którym wznoszono dom z izbą, dwoma komorami oraz zabudowaniami gospodarczymi. Stodołę osadnik musiał zbudować samodzielnie, ale drewno otrzymywał od państwa. Pozostałą część ziemi musiał wykarczować we własnym zakresie.
Król nie zdołałby przyciągnąć tak wielu kolonistów, gdyby nie przyznał im istotnych przywilejów: zwolnienia z podatków na kilka lat, zwolnienia z poboru wojskowego i innych obowiązków pańszczyźnianych. Przede wszystkim jednak osadnicy byli wolnymi ludźmi i właścicielami swoich gospodarstw.
Zrozumiałe jest, że miejscowa ludność nie była szczególnie przychylnie nastawiona do obcych. Również urzędy nie były zachwycone dodatkowymi obowiązkami, jakie nakładała na nie kolonizacja. Jednak rozkazy króla były jednoznaczne i trzeba było się im podporządkować — choćby niechętnie.
Fryderyk Wielki przywiązywał dużą wagę do osadzania jak największej liczby cudzoziemców w nowo utworzonych koloniach, aby powiększyć populację swojego kraju.
Struktura kolonii i pochodzenie osadników
W północnych koloniach takich jak Georgenwerk (Bukowo), Plümkenau (Radomierowice), Süßenrode (Młodnik) i Tauenzinow (Okoły) osiedlono niemal wyłącznie Hesów. W Salzbrunn (Ładza) i Hirschfelde (Kaniów) zamieszkali Polacy, a w Massow (Masów) i Seidlitz (Grabice) — Czesi. Pozostałe kolonie miały głównie niemieckich mieszkańców pochodzących z różnych regionów.
Król założył w lasach opolskich łącznie 33 kolonie wiejskie. Liczbę osadników sprowadzonych przez niego na Śląsk szacuje się na 61 000, z czego 43 000 osiedliło się na terenach równinnych.
W 1744 roku Fryderyk Wielki przeznaczył 80 000 talarów na 30 wsie na Górnym Śląsku. W 1775 roku wydał 70 000 talarów na 466 gospodarstw obejmujących 3728 mórg ziemi. W latach 1776 i 1777 ponownie przeznaczył po 70 000 talarów na osadnictwo w Górnym Śląsku. W kolejnych latach dotacje uległy zmniejszeniu.
Król próbował również osiedlać inwalidów wojennych, lecz napotkał opór ze strony urzędów i wielkich właścicieli ziemskich, którzy nie postrzegali ich jako pełnowartościowych pracowników.
Układ zabudowy i warunki glebowe w koloniach
W strukturze poszczególnych kolonii wiejskich wyróżnia się dwa podstawowe typy. Większość osad miała po obu stronach drogi — zazwyczaj obsadzonej dwoma rzędami lip — po 10 gospodarstw o szerokości około 40 metrów. Parterowe domy mieszkalne z zabudowaniami gospodarczymi były ustawiane równolegle do drogi, przy granicy działki, a za nimi znajdowała się stodoła. Obok zabudowań powstawał około 25-metrowy ogród trawiasty, w którym umieszczano studnię z żurawiem, sadzono nieco krzewów jagodowych i kilka rachitycznych drzew owocowych.
Zrozumiałe jest, że gleba w osadach wykarczowanych z lasów sosnowych była bardzo uboga, a koloniści zmuszeni byli do pracy w lesie, ponieważ wielkość gospodarstwa nie wystarczała na utrzymanie.

Drugi typ zabudowy zakładał, że po jednej stronie drogi znajdował się tylko dom mieszkalny (przy szerokości działki 38–40 metrów), a po drugiej stronie — stajnia i stodoła pod wspólnym dachem. Tak zaplanowano Neuwedel (Święciny). W Plümkenau (Radomierowice) dom mieszkalny był połączony ze stajnią. W Hirschfelde (Kaniów) na działkach o szerokości 25 metrów dom i stajnia ustawione były prostopadle do drogi, a stodoła — podobnie jak w Plümkenau (Radomierowice) — po przeciwnej stronie drogi.
Ten typ zabudowy prawdopodobnie wybrano ze względu na zagrożenie pożarowe.
Plümkenau (Radomierowice), założone w 1773 roku, otrzymało po 12 latach budynek szkolny i kościół. Zadziwia, z jaką prostotą i naturalnością nowe budynki zostały wkomponowane w istniejącą strukturę osady.
Regularność zabudowy i styl kolonii
Kolonie wiejskie z czasów Fryderyka Wielkiego wyróżniają się absolutną regularnością — aż po najdrobniejsze szczegóły. Choć każda wieś miała swój własny typ, to w jej obrębie wszystkie gospodarstwa były jednakowe pod względem wielkości i układu przestrzennego.
Pierwotny obraz, jaki stworzył król Prus, zachował się dziś jedynie w bardziej odległych koloniach. Liczba gospodarstw często się podwoiła, wiele z nich zostało podzielonych; na miejscu ogrodu lub po przeciwnej stronie drogi, tam gdzie wcześniej była stodoła, powstały nowe domy mieszkalne. Tak jest na przykład w Plümkenau (Radomierowice) i Hirschfelde (Kaniów), gdzie dawny układ wsi trudno już rozpoznać.

Choć Fryderyk w innych regionach wymagał budowy domów murowanych z dachami z dachówki, w tych odległych leśnych terenach nie dało się tego zrealizować. Kolonistom pozwolono więc budować domy z glinianych plecionek, ale nakazano wznosić murowane kominy. Nie dało się też uniknąć typowych dachów ze słomy.
Obecnie niemal wszystkie budynki mieszkalne są już murowane.
Polityka osadnicza i przeszkody migracyjne
Choć Fryderyk dążył do osiedlania niemieckich kolonistów wśród ludności mówiącej po polsku, napotykał przy tym na znaczne trudności. Władcy niemieckich państw często nakładali wysokie kary za emigrację, co zmusiło króla do osiedlania również Polaków i Czechów.
Trzeba przy tym pamiętać, że państwa tamtej epoki nie były narodowymi państwami w dzisiejszym rozumieniu. Ich mieszkańcy byli poddanymi króla pruskiego.
Choć Fryderyk nie zwracał uwagi na to, czy osadnicy mówili po niemiecku czy po polsku, to jednak preferował Niemców — głównie dlatego, że pragnął podnieść poziom kulturowy miejscowej ludności. Szczególnie zależało mu na osiedlaniu ogrodników i sadowników.
Z powodzeniem próbował również nakłonić śląską szlachtę do zakładania kolonii. W rezultacie powstało kilka trwałych osad, zwłaszcza przy północnej granicy Śląska — m.in. . Friedrichswille (Kolonia Biskupska) koło Olesna, Königswille (Królewska Wola) koło Sycowa oraz kolonie nad Baryczą. Państwo wspierało te przedsięwzięcia dotacjami w wysokości około 10 talarów na każde gospodarstwo.
CDN.
Tłumaczenie Joanna Mrohs
19.1.2026
