Sto lat temu, w 1921 roku, ktoś namówił młodych chłopców z naszej okolicy do bitwy w imię interesów wielkiej polityki. Chodziło o pieniądze. O zakłady przemysłowe i kopalnie Górnego Śląska, które należało przejąć, aby czerpać z nie zyski.
Jak zwykle w takich sytuacjach, największą ofiarę ponoszą ci na dole, którzy giną w walce, i ich rodziny. Skutkiem konfliktu, zwanego powstaniami śląskimi lub polskimi, była śmierć porwanych do walki dwudziestolatków, ale także i przypadkowych osób. Polegli i zabici byli ze Strzelec i okolicy, na pewno się znali. Stanęli jednakże po przeciwnych stronach konfliktu.
Świadectwa tamtych tragedii można znaleźć w księgach zgonów, np. parafii w Strzelcach Opolskich, wtedy Wielkich.
Oto one:
5 maja poległ w Strzelcach Wielkich w walce w polskim powstaniu Angelo Brevi, 21 lat, żołnierz włoski, pochowany 7 maja w Strzelcach Wielkich.

5 maja został ciężko ranny Franz Gaida powstaniec polski, robotnik, lat 28, umarł 6 maja i pochowano go w Strzelcach 9 maja.

5 maja został zastrzelony przez powstańców polskich podczas podróży służbowej Paul Kiwus, kontroler przewodów trakcyjnych, lat 63, pochowany 8 maja w Strzelcach Wielkich.

5 maja zginął podczas powstania polskiego Josef Praschka, rolnik z Suchych Łanów, lat 24, pochowany w Strzelcach Wielkich 9 maja.

26 maja w okolicach Boryczy jako powstaniec polski zginął Theophil Paisdzior, lat 21, robotnik z Adamowic, pochowany w Strzelcach 29 maja.

2 czerwca ranny został w walce z powstańcami polskimi i zmarł Johann Mrochen ze Starej Schodni, pochowany 5 czerwca w Strzelcach Wielkich.

4 czerwca został ranny koło Rokicia (dziś część Raszowej) od odłamka granatu Gerhard Heisig, lat 20, registralor, umarł w transporcie z Krapkowic do Prudnika, tam pochowany 7 czerwca i potem sprowadzony i pochowany w Strzelcach 28 czerwca.

7 czerwca zginął Georg Stróżetzki, strażnik więzienny, lat 24, pochowany 10 czerwca w Strzelcach Wielkich, zastrzelony w granicach miasta przez Polaka.

15 czerwca w Kalinowicach zginął w walce Alois Pawlitzki, lat 18, robotnik w kamieniołomie, syn Johanna i Thekli z domu Kotyrba, pochowany 18 lipca w Strzelcach Wielkich.

5 czerwca pochowany zostaje 21-letni Krawczyk Paul, uczestnik powstania, pochodzący z Sucho Dańca a zmarły w lazarecie w Strzelcach.

Księgi parafii Rozmierz, obejmującej także Kadłub, Grodzisko, Osiek, Suchą, rejestrują trzy zgony związane z powstaniem. Są to trzej młodzieńcy 21letni walczący po stronie polskiej: Michael Schlappa i Valentin Schulz z Rozmierki, Peter Richter z Osieka (Richter ginie w walkach pod Żyrową).


W aktach USC Izbicko są takie wzmianki:
Johann Hurek z Boryczy, lat 20, syn Mathiasa, zostaje zabity 26 maja przy słupie stodoły w swoim gospodarstwie przez powstańców strzałem z broni.
Jakob Kalla, lat 63, zostaje zabity w swoim mieszkaniu w Boryczy 6 czerwca przez uczestników powstania strzałem z broni.
Franz Smolorz, lat 19, z Suchodańca, syn Johanna Smolorza, zostaje zabity przez powstańców strzałem z broni 1 czerwca na terenie między Suchodańcem a Grodziskiem.
Michael Gawlik, lat 64, zabity przez polskich powstańców 1 czerwca w Suchodańcu.
Maximilian Zwierzina, lat 22, zamieszkały w Krośnicy, zastrzelony przez powstańców 26 maja w Krośnicy na własnym podwórku.
Urząd Stanu Cywilnego w Jemielnicy rejestruje tylko jeden zgon, 21letniego młynarza z Jemielnicy Richarda Smiatek.

Niech zmarli będą przestrogą.
