Zatwierdzono i podkrzyżykowano w 1803 roku

Wyobraź sobie, że jesteś swoim praprapra…dziadkiem (albo babcią), którzy mieszkają w Kadłubie w roku 1803. Jesteś wtedy obywatelem Prus, twoim królem jest Friedrich Wilhelm (poniżej).

Natomiast twoim panem feudalnym, do którego należy Kadłub, jest hrabia Johann Nepomuk von Tenczin, który zazwyczaj rezyduje w Szymiszowie (a jeszcze częściej we Wiedniu). Hrabia czasami pojawia się w kadłubskim zamku myśliwskim, gdy ma ochotę zapolować albo zrobić przegląd zasobności spichlerza i produkcji huty żelaza. Wszyscy z was znają budynek zameczku myśliwskiego: to stare nadleśnictwo, potem przedszkole, dziś dom prywatny [poniżej karta sprzed 1945 r.].

Zabudowania dziś stojące (lub rozpadające się) wokół zamku były folwarkiem hrabiowskim. Hrabia tam miał spichlerz, hodował tam owce.

Jak wyglądało życie poddanego na Śląsku w roku 1803, mieszkającego w wiosce dominialnej?

Bez zgody hrabiego twój przodek nie mógł ani opuścić wioski, ani ożenić się czy rozpocząć nauki rzemiosła. A jeżeli uzyskał taką zgodę, musiał zapłacić opłatę hrabiemu.   

Jeżeli był wolnym kmiotem: był bogaty. Posiadał własne pole o powierzchni co najmniej jednej huby (ok. 16ha) a z posiadanego pola mógł wyżywić rodzinę i sprzedać nadwyżki. Nie musiał wykonywać robocizny na rzecz hrabiego. Ale w Kadłubie wolnych kmiotów nie było, najbliżsi mieszkali w Grodzisku. Kadłub był pierwotnie osadą hutników, a na ziemiach wykarczowanych z drzew potrzebnych do produkcji węgla drzewnego, hrabia osadzał kolonistów.

Jeżeli twój pradziad nie był wolnym kmiotem – był chałupnikiem: dzierżawił od hrabiego chałupę i płacił z tego tytułu hrabiemu czynsz. Miał ponadto obowiązek świadczyć na rzecz feudała nieodpłatnie robociznę w poniższej postaci:   

– latem trzy dni a zimą dwa dnia w tygodniu musiał się stawić w majątku grafa i odpracować robociznę na rzecz jego dominium, w okresie żniw żądanie mogło być przedłużone nawet do 4 dni w tygodniu,

– musiał stawić się na wiosnę i jesień do mycia i strzyżenia owiec,

– na żądanie grafa stawiał się na polowanie, a to w ramach dwóch dni robocizny oraz dodatkowych 4 dni w roku,

– mógł pić piwo tylko z hrabiowskiej karczmy, która mogła sprzedawać wyłącznie piwo z hrabiowskich browarów,

– musiał stawiać się na wezwanie grafa do pełnienia straży nocnej,

– mielić swoje zboże tylko w hrabiowskich młynach,

– na żądanie kopać rowy odwadniające,

– wykonywać usługi kurierskie,

– za darmo wykonać i dostarczyć do dominium lnianą przędzę oraz kawałek lnianej tkaniny.

Jednakże od niewolnika różniło takiego poddanego to, że miał osobowość prawną i mógł swojego feudała zaskarżyć do sądu. Tak też w roku 1803 zrobiło 7 chałupników z Kadłuba: Simon Kolibaba, Adam Brÿlka, Casper Kuczera, Jais Koy, Woiteck Wyier, Mathus Pasternock i Kuba Pietruschka. Jaka była treść skargi – nie wiemy, ale znamy treść ugody [poniżej], jaką strony zawarły. Z dokumentu wynika też, jak się spór zaczął: chałupnicy odmówili przyjścia do majątku hrabiego i wykonania robocizny.

Co udało się chałupnikom z Kadłuba wynegocjować? W wyniku ugody z Tenczinem chałupnikom udało się zmniejszyć robociznę na 2 dni w tygodniu niezależnie od pory roku, znieść obowiązek straży nocnej, kopania rowów i służby posłanniczej. Nie musieli już myć owiec a strzyżenie następowało za zapłatą.

Wynegocjowali też, że przysługujący im deputat: czyli udział w zbiorach zboża w wysokości jednego korca wrocławskiego, będzie wydzielany z najlepszego zebranego przez nich na pańskich polach zboża, a nie z najgorszego, jak to było dotychczas.

Na zdjęciu poniżej zdjęcie krypty w kościele w Szymiszowie, gdzie są pochowani ostatni Tenczinowie. Zdjęcie z książki o historii Szymiszowa autorstwa Piotra Smykały.

Chałupnicy otrzymali też zapewnienie hrabiego, że nie będzie pobierał od nich opłaty za możliwość wypasu ich bydła w hrabiowskich lasach. Prace naprawcze na budynkach dzierżawionych miały pozostać dalej w gestii chałupników, jednakże drewno potrzebne do napraw za darmo miało zapewnić dominium.

Ugoda zawarta na rozprawie 17 lutego 1803 roku została spisana na protokole w języku niemieckim, przeczytana, zatwierdzona, podpisana i podkrzyżykowana (jako że chałupnicy nie umieli jeszcze pisać, a szkoła w Kadłubie miała być dopiero rok później otwarta).

Ta sytuacja będzie się w Prusach zmieniała dopiero w wyniku edyktów królewskich z lat 1807 do 1845, które nakazywały zwolnienie chłopów z poddaństwa. Ostateczne uwłaszczenie kadłubskich chłopów nastąpiło dopiero w roku 1851.

tu więcej informacji https://kadlub.design.blog/2022/03/20/michael-rewolucjonista-z-grodiska/

Joanna Ania Mrohs

Dodaj komentarz